|
Artykuł opublikowany w "MF Dnes 7.11.2003" Luduliex Hearbi zawierają od 30 lat zabronione DDT. Bruksela (od naszego wysłannika) - krew jest interesującą książką - i to nie tyko pod policyjnym mikroskopem, jak się ostatnio przekonała komisarz Margot Wallström. Chciała się dowiedzieć jaki wpływ na jej życie mają chemikalia znajdujące się w naszym otoczeniu. Z dokładnych testów wynikało, że w swojej krwi miała 28 substancji, których "normalnie" w niej nie powinno się znajdować. "Chyba będę bardziej agresywna" stwierdziła wczorają widząc wyniki. Pomiędzy szkodliwymi substancjami były PCB, polichlorowane bifenyle. Wpływaja one na tarczycę, produkcję hormonów, a poprzez to i na ludzką agresywność.
Wg doktora Vyryana Howarda, który zaprezentował testy krwi pani komisarz, różne dawki pestycydów zawierające PCB mogą zróżnicować życie również tak bliskich krewnych, jakimi są bliźnięta. Jedno z nich, które z ciała matki "zyskało" więcej PCB, będzie prawdopodobnie bardziej agresywne i mniej zrównoważone w sferze seksualnej niż drugie.
Bifenyli zostało dotychczas wyprodukowanych około 1,5 mln ton. Połowa tej ilości jest wykorzystywana do dzisiaj. Reszta jest rozrzucona po wysypiskach i w wolnej przyrodzie, gdzie się nie rozkładają i czekają na swoją nową "szansę wśród ludzi".
U człowieka PCB odkładają się w tkance tłuszczowej i wątrobie, a negatywnie wpływają nie tylko na serce, mózg, skórę, czy system immunologiczny, ale także na rozwijające się dzieci w ciałach matek - macica jest dzisiaj ryzykownym miejscem do życia.
Stosowanie kiedyś tak znanego "cudownego" pestycydu jest zabronione już od 30 lat. Ta substancja również została odnaleziona w próbce krwi Pani komisarz, a razem z nią DDE - które jest jeszcze bardziej trujące.
U kobiet z wyższą zawartością DDE istnieje podwyższone ryzyko przedwczesnych porodów. DDT również powoduje zaburzenia w trakcie porodu, przynajmniej u zwierząt.
Obydwie te substancje gromadzą się w tkankach powoli. Giną tylko z utratą tkanki tłuszczowej, np. z mlekiem matki. W ten sposób "chemia" nie zagraża tylko kobietom i mężczyznom, ale rodzącym i karmiącym matkom i ich dzieciom.
Fakt ten przypomniał Howard w stosunku do Wallström: "Ma dwóch synów, a każdego przynajmniej 11 miesięcy karmiła piersią".
Pani Wallström wypadła w jego testach jeszcze całkiem nieźle; znaleziono u niej "tylko" 33 z 77 badanych środków chemicznych. Była ona tylko jedną z 156 Belgów i Brytyjczyków, którzy chieli wiedzieć, co robi z ich ciałem nowoczesny świat, pełnej plastiku, środków barwiących, włókien syntetycznych, itp. W krwi niektórych znaleziono aż 49 obcych substancji chemicznych z tych 77 badanych.
Michal Mocek |